wtorek, 29 września 2015

Dziecko

Wydawało mi się, że już zapomniałam.
Że to nigdy nie wróci. Że ten rozdział mam już zamknięty.

Wystarczyło, że pojawiła się ona. Amelia Maria. Mała, bezbronna dziewczynka, którą trzymałam do chrztu. I wszystko wróciło. Przypomniało się. Zapaliło w sercu ogien i ogromne pragnienie... Pragnienie dziecka...


6 komentarzy:

  1. Cudowne ujęcie. Oby pragnienie się spełniło, nie ma nic cudowniejszego niż rodzeństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne zdjęcie♥
    Gutkowi przydałaby się siostra...więc do dzieła :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałabyś piękną córkę na pewno, tak jak masz pięknego synka! Trzymam kciuki:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzieciaki mają moc :) Im więcej dzieci, tym więcej miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skąd ja to znam...poszłam do koleżanki, spędziłam kilka godzin z 4mc dzidziusiem i też wszystko wróciło... Też mi się dziecka zachciało...teraz zaraz juz.. A wydawało mi się, że wszystko mam ustabilizowane.. Ze czekamy itp.
    Ehhh
    Dzieci mają coś w sobie...

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń