czwartek, 17 września 2015

"W pogoni za życiem"

Kiedyś zupełnie przypadkiem natknęłam się na słowa Phila Bosmansa: "Nie ma zbyt wiele cza­su, by być szczęśli­wym. Dni prze­mijają szyb­ko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpi­suje­my marze­nia, a ja­kaś niewidzial­na ręka nam je przek­reśla. Nie ma­my wte­dy żad­ne­go wy­boru. Jeżeli nie jes­teśmy szczęśli­wi dziś, jak pot­ra­fimy być ni­mi jutro?". Od tego czasu lampka symbolizująca ten cytat zapala się w mojej głowie zawsze wtedy, kiedy dopada mnie przygnębienie, gdy nic mnie nie cieszy, kiedy świat dookoła mnie rysuje się w czarnych barwach. Dziś, kiedy moja doba skurczyła się, a czas zdaje się płynąć 100 razy szybciej i przelatuje przez palce niczym drobne ziarnka piasku, chęć dogonienia tego, co już mi umknęło jest bardzo silna... każdego dnia usilnie staram się robić wszystko, by życie mi nie uciekło, nie przeszło niespodziewanie.... 

Nawiązując do tego, co powyżej, podsuwam Wam wyjątkową książkę, dotykającą w sposób szczególny ostatniego etapu naszej egzystencji. Smutną, subtelną i co najważniejsze - pozbawioną zbędnego patosu.  

Przyda się... nie tylko w obliczu śmierci... też, a może przede wszystkim - stając twarzą w twarz z życiem, które chcemy przeżyć tak, by w pewnym momencie niczego nie żałować, za niczym nie tęsknić.

„W pogoni za życiem” wydawnictwo Ezop







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz